czwartek, 7 listopada 2013

Imagin o Harrym część 28 pt ,,praca''

.....................................W środku nocy obudził mnie telefon. Była to Danielle ,przysłała sms. Chciała się ze mną zobaczyć. :
-widzimy się za tydzień ??? - tak zapoczątkował sms ,szybko odpisałam dziewczynie.
-Tak ,z miłą chęcią kochana bo dawno się nie widziałyśmy :) Ale teraz idę spać. Dobranoc - odpisałam przyjaciółce ,przytuliłam się do Harrego i zamknęłam oczy. Chwilę później ktoś zaczął coś mówić .
-T.I ,śpisz ?? Gdzie jesteśmy ? -gdy to usłyszałam to szybko otworzyłam oczy. Wtedy zorientowałam się ,że mówi to Harry.

-Harry Kochanie !!! Wstałeś !!! Nic ci nie jest ? -pytałam i poszłam zapalić światło.
-Jestem przy tobie... co miało by być nie tak ?? - mówił pięknie chłopak
-Harry Leo cie zastrzelił. Na całe szczęście w rękę i nic ci się nie stało.
-Bo to cienias. Bał się wyjść mi na przeciw bez broni... chciałbym się odegrać za to co ci zrobił. Mam nadzieje ,że to dziecko nie będzie jego.
-Harry teraz to nie ma większego znaczenia. Ważne ,żebyśmy byli koło siebie .Bo ostatnio nam to nie wychodzi.
-Ohh T.I przepra..... T.I co ty masz na ręce ???
-To ?? A nie nie nic.... - chłopak chyba zauważył blizny po żyletce .
-T.I !!! Pocięłaś się ! Widziałem. Boże ,jak mogłaś. To wszystko moja wina.
-Nie Harry to nie tak.... miałam za dużo problemów. Przepraszam ale musiałam.
-Nie T.I. Jeszcze raz to zrobisz to ja sam to zrobię.
-Oszalałeś ??
-Nie możesz się krzywdzić T.I .Krzywdzisz też mnie.
-Ale Harry to było jeden raz i w ogóle...
-T.I Nie możesz!
-No dobrze już daj spokój.
-T.I muszę znaleźć jakąś pracę. Jutro idę czegoś poszukać.

-Ty masz 17 lat !!!!
-No właśnie.. i dziecko. Najwyższa pora by zacząć czegoś szukać.T.I a co do tego domu...
-Oczywiście ,że się tam wprowadzimy !!! Mam za dużo problemów z matką a nie mogę być ciągle w tym szpitalu. Niall też ma tylko jeden zabieg z tą twarzą i wychodzi. Tylko też nie wiem co z nim bo skoro jego mama jest w śpiączce.... Gdzie on będzie mieszkał ??
-Możemy go zabrać ze sobą na parę dni.
-Świetny pomysł. !

-Dobrze T.I rano pójdę do domu po rzeczy a potem z tobą i pojedziemy.
-Już jutro ?
-Tak... chcę jak najszybciej się wprowadzić.
-No ... skoro tak sądzisz. To jasne ! Trzeba jeszcze poinformować chłopców ,że już się obudziłeś. Ale zdaję mi się ,że sprawa z Leonem szybko się nie skończy. -powiedziałam i poszłam zgasić światło. Poszliśmy spać. Rano poszłam do sali ,w której przebywał Niall z mamą .A Harry poszedł się spakować. Chciałam porozmawiać z kuzynem czy nie pojechał by z nami. Gdy byłam nie daleko drzwi słyszałam płacz Irlandczyka. Weszłam do sali
-Niall.... co się dzieje ?-zaczęłam do niego mówić.
-Moja mama nigdy się nie przebudzi !!!
-Niall to może trwać nawet kilka lat i nic na to nie poradzisz. Wiem ,że ci ciężko .Pamiętam jak moja matka zniknęła na kilka dni. Wtedy byłam do niej bardzo przywiązana. Ale teraz to mogła by zniknąć z mojego życia raz na zawsze .
Rozmawiałam z chłopakiem a tym czasem Harry był w drodze po domu.

Chłopak usiadł na chwilę na ławce bo chciał wyciągnąć picie . Na ławce siedziała Danielle ,która nie znała chłopaka .Mimo to przywitała się z nim :

-Cześć
-Hej ,my się znamy ? - pytał Harry

-Nie wiem.... chyba cie nie kojarzę ale zawsze możemy się poznać .-mówiła Danielle
-Miło cie widzieć. Harry  - uśmiechnął się i podał rękę Harry
-A więc. Gdzie się wybierasz ?
-Właśnie miałem iść do domu się spakować na przeprowadzkę ale jeszcze chwilę mogę tu posiedzieć
-mhm.... Ja za niedługo idę do mojego biura .
-Biura ??? Nie jesteś za mała na pracę ?
-Tak mam 16 lat ale mój tata ją załatwił. Wiesz on dał mi swój jeden sklep ponieważ nie miał czasu się nim zajmować bo ma jeszcze 7 innych ,większych dlatego dał mi tą najmniejszą odpowiedzialność na początek :). I za niedługo będę zaczynać .Tylko szukam pracowników.
-Pracowników ??? Szukam pracy ! Tylko zależy czym się zajmujecie ?.

-Haha chwilowo to chyba posada dla każdego .To będzie piekarnia. Zawsze chciałam otworzyć jakiś sklep. Dlatego pomyślałam ,że zacznę od piekarni. Był byś sprzedawcą. Chciał byś ?
-Będę się dziwnie czuł ,że moja szefowa będzie młodsza ode mnie no ale ok... chcesz przyjąć tak sobie chłopaka ,którego poznałaś chwile temu ??
-Mam coś do stracenia ? Skoro ten chłopak jest bardzo fajny ?? Dobra tu masz mój numer. Za tydzień piekarnia będzie ruszała więc za dwa tygodnie możesz zacząć pracę
-Dziękuje ci !!!
-Nie ma za co. Wymieńmy się numerami. -powiedziała Danielle .Gdy już każdy miał do siebie numer Harry poszedł się spakować.........................................................



-----------------------------------------------------------------------------
wiem ,wiem krótkie.... przepraszam ,że części są takie ,krótkie ale mam naprawdę mało czasu :CCC
Mam nadzieję ,że się podoba. Kolejna część będzie dopiero w poniedziałek lub wtorek . Miłego weekendu!
jak byście chcieli to macie tu :
mój ask.fm : http://ask.fm/Hazza69mrs
mój fb : https://www.facebook.com/magdalena.jaszyk
mój TT : https://twitter.com/Hazza69mrs
mój Instagram : http://instagram.com/hazza69mrs

Do zobaczenia !!! Czekam na komentarze :DDDDD
Dziękuje wam za wszystko :*** KOCHAM WAS :***

4 komentarze:

  1. CUDOWNE !! *-*
    JA TO KOCHAM !!
    OBY TAK DALEJ : DD

    OdpowiedzUsuń
  2. Kocham to jejciu! *.*
    Pisz szybko kolejny! <33
    Zapraszam do mnie ;)
    http://loolopowiadaniao1d.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  3. kocham to
    czekam na next mam nadzeje że w poniedziałek

    OdpowiedzUsuń