niedziela, 10 listopada 2013

Imagin o Harrym część 29 pt ,,mieszkanie''

.......................Harry poszedł się pakować. Ja bałam się pójść do własnego domu. Nie miałam z nim miłych skojarzeń i wątpię by kiedy kolwiek czuła bym się tam jak w domu po tym co się zdarzyło.Siedziałam u Nialla i z nim rozmawiałam. W końcu zapytałam czy nie przeprowadził by się z nami .Bardzo mnie zdziwił... chciał bym ja z Harrym mieli prywatność. Nie chciał nam przeszkadzać chociaż tłumaczyłam mu dokładnie ,że to żaden problem .Niall postanowił zostać dłużej w szpitalu więc nie miałam zamiaru go zmuszać .Przytliłam blondyna bo nie wiedziałam kiedy się znów spotkamy i poszłam do Danielle. Umówiłyśmy się pod szpitalem. Dziewczyna podeszła po mnie i razem przeszłyśmy się kawałek.

-Danielle o czym chciałaś ze mną porozmawiać ? -pytałam dziewczyny
-Poznałam chłopaka. -tłumaczyła mi przyjaciółka
-To wspaniale !!! Jak mu na imię ??
-Właśnie zapomniałam go zapytać....
-To najwyższa pora !
-Mam do niego numer.
-Ale co ja mam z tym wspólnego ?
-Mogła byś mi jakoś pomóc .
-Nie mam bladego pojęcia jak pomóc ci z chłopakiem....
-Dobra nie ważne T.I po prostu chciałam ,żebyś się o tym dowiedziała .Jak wpadniesz na jakiś pomysł to zadzwoń to się spotkamy.
-Nie wiem czy tak prędko się spotkamy....
-Dlaczego ?
-Wiesz.... mój chłopak zbudował dla mnie dom .Teraz razem tam wyjeżdżamy na trochę.
-Jejku to wy już ze sobą jesteście ???
-No tak ! Od dawna !
-Dobra ja lecę ! Do zobaczenia i miłego pobytu.
-Papa-odpowiedziałam koleżance i napisałam do Harrego gdzie mam pójść i gdzie się spotkamy. W tym samym momencie Danielle poleciała do swojego brata - Jonny'ego.
(O niczym nie wiedziałam)
Wbiegła do domu i musiała z nim porozmawiać. :
-Jonny ! Jonny !!! Wybudowałeś dom dla T.I ?-pytała się zaciekawiona dziewczyna
-Jaki dom ?-pytał jej z ciekawości brat
-Przecież..... T.I powiedziała ,że jedzie dziś ze swoim chłopakiem...... to wy nie jesteście razem ??
-Nie ,nie jesteśmy razem.Chociaż bardzo bym tego chciał ale jej się podoba kto inny.Przykro mi
-Co ?? A ja myślałam ,że będziecie razem :/ Pamiętaj Jonny nie poddawaj się. Kochasz ją ?
-Kocham ją. Ale ona mnie nie.
-Jonny... walcz o nią. Może będzie cie wolała od tego... ym jak mu tam
-Nie siostro.. nic z tego. Nigdy z nią nie będę.-powiedział Jonny i razem z siostrą zasmucili się nieco.
Do Danielle przyszły kwiaty a do nich przyczepiony był list :

''Witaj droga Danielle !
Kolejne kwiaty dla ciebie .Nie wiem jak inaczej mogę ci to przekazać ale bardzo mi na tobie zależy !! ''
~Tajemniczy Wielbiciel

Dziewczyna od razu miała nadzieje ,że to kwiaty od chłopaka ,którego poznała dziś w parku. Uważała ,że jest 'dość fajny'.
W tym samym czasie ja już widziałam się z Harrym .Musieliśmy pójść po moje rzeczy. Poszliśmy razem.Gdy ja i Harry weszliśmy do domu przeraziliśmy się.... nie to nic strasznego. Dom był po prostu pusty.Nikogo w nim nie było. To było po prostu dziwne ! Moja mama zawsze 'balangowała' tu ze swoim narzeczonym a teraz nie.Interesowało mnie to z jednej strony .To dlatego ,że to jednak moja mama. Ale nie już ta sama... Jednak ciekawa byłam co się dzieje. Zabraliśmy wszystkie moje rzeczy. Harry znalazł w moich koszulach żyletkę.
-T.I ....skąd to się tu wzięło ?-mówił Harry

-Mówiłam ci ,że raz się pocięłam.-odpowiadałam mu spokojnie.
-T.I nigdy więcej tego nie zrobisz. Powiedział chłopak, pocałował mnie w rękę i wyrzucił żyletkę do kosza. Kosz nie był używany od dawna ! Tak ,że wymieniany raczej też nie. Nadal był w nim list ,który chłopak napisał jeszcze przed czym byliśmy razem (14 część imagina)

.Nie widziałam ,że Harry zauważył list .Nawet nie wiedziałam ,że on tam jest ! Niall miał się go pozbyć tak ,by nikt go nie zobaczył.Przecież Harry'emu bardzo zależało żebym go nie zobaczyła !!! Chłopak wziął list i schował w swojej torbie. Oczywiście ja o niczym nie wiedziałam.Gdy już się spakowaliśmy i wyszliśmy z domu ,zaczęliśmy wyjeżdżać do nowego domu .Louis zorganizował nam podwózkę .
Gdy jechałam do nowego domu dużo rozmyślałam....
O wszystkim. Wiedziałam ,że bardzo zależy mi na rozmowie z uzależnioną Perrie. Martwiłam się o nią. Chciałam też pogadać z Liamem,Louisem i Zaynem .No... z Niallem też powinien ktoś pogadać. Gdy dojechaliśmy Harry zaniósł walizki. Gdy byłam sama z Lou umówiłam się z nim na rozmowę .
Było po nim widać ,że ma ...nie tyle co problem ale coś go gryzie. Nie sądziłam ,że to problemy z dziewczyną. Może ze zdrowiem lub samopoczuciem ? Byłam dość spięta od tego wszystkiego. Harry namawiał mnie bym się rozluźniła . Dużo rozmawialiśmy od momentu gdy w końcu byliśmy sami w domu :
-Harry jak tu pięknie ! Naprawdę sam to zbudowałeś ?- mówiłam i podziwiałam widoki.
-Tak T.I.... to dlatego ,że cie kocham. - podszedł do mnie chłopak i zaczął się na mnie patrzeć zniewalającym wzrokiem. Patrzyliśmy się na siebie i zaczęliśmy się całować. W końcu mogliśmy się razem rozluźnić ,o czym dawno marzyłam.

Tak wyszło ,że wylądowaliśmy w łóżku.To było wspaniałe ,że możemy spędzać ze sobą tyle czasu ! Ale jednak ciągle myślałam o mamie ,chłopakach,Perrie i Daniele , i o tym co będzie dalej. Z jednej strony.... to nie przyjemne ,że ja i moja matka nie mamy takich kontaktów ale z drugiej... już się do tego przyzwyczaiłam ,mniej jej potrzebuję i umiem radzić sobie sama. Nie dość ,że mogę robić co chcę. Jednak brakuje mi kogoś takiego jak mama. Zwłaszcza ,że nigdy nie miałam ojca. Ale jedno mnie dziwiło ... nie sądzę by rodzice Harry'ego tak po prostu się nim nie przejmowali.... to było dość dziwne .Wtedy rozmyślałam o tym wszystkim. Postanowiłam ,że najlepszym sposobem na wszystko jest rozmowa. Więc obiecałam sobie ,że też pójdę sprawdzić co się dzieje w domu Harry'ego. Chłopak zaprowadził mnie później do pokoju dziecięcego.... gdy zobaczyłam jak tam pięknie ,to od razu się popłakałam
-T.I coś się dzieje ?? -pytał mnie loczek

-Harry... tu jest przepięknie ! - płakałam i wtuliłam się w niego.
-Chciałem byś czuła się wyjątkowo
-Przy tobie czuję się bardziej wyjątkowo niż kiedy
kolwiek...............................................................................

6 komentarzy: