.....................Nie wiedzieliśmy gdzie iść. Chłopak powiedział mi bym poszła na trochę do Liama i u niego posiedziała a on zajmie się resztą. Nie wiedziałam do końca o co mu chodzi ale tak zrobiłam. Poszłam do Liama prosić go o przetrzymanie mnie trochę. Chłopak mieszkał z rodzicami więc mogło to dziwnie wyglądać. Stałam kilka minut pod jego drzwiami ale nikt mi nie otwierał. Pomyślałam ,że pójdę do Lou zobaczyć czy nie ma u niego Liama albo czy nie mogę u niego się przetrzymać. Ale w jego domu też było pusto. Postanowiłam pójść do Zayna .Gdy doszłam do domu były tam krzyki. Słyszałam wszystko dopóki nie zadzwoniłam do jego drzwi. Nagle wszyscy umilkli .Liam podszedł do drzwi i zobaczył kto stoi po drugiej stronie. Gdy zobaczył ,że to właśnie ja to otworzył mi a ja weszłam do środka-Cześć bo jest taka sprawa Liam- zaczęłam ale on nie chciał słuchać
-Dobra ,dobra ale nie teraz ! Musimy pomóc Zayn'owi - tłumaczył
-Ale co się dzieje ?- pytałam i zaczęłam się martwić gdy Liam zaprowadził mnie do toalety ,w której siedziała cała trójka. Czyli : Liam,Lou i oczywiście Zayn.
Zayn siedział przy sedesie i wymiotował. Tak bardzo się przestraszyłam !
Zaczął coś do mnie mówić :

-T.I ! Prawię go zabiłem !- mówił nie trzeźwy chłopak. Najwidoczniej był po jakiś używkach.
-Ale kogo ? O co ci chodzi !?-pytałam i byłam tak bardzo przestraszona ,że zaczęłam płakać.
-Tego ,no wierz tego małego kut*sa .Chciał pobić Harrego skur*syn je*any- mówił i zaczął wymiotować ponownie. To nie było zabawne. Bardzo się martwiłam bo to jeden z moich przyjaciół. Ale nadal nie rozumiałam kogo on pobił. Zaczęłam się martwić o Harrego. Pijani zawsze mówią to , o czym nie powinni ,mówią prawdę.

Do domu wbiegła Perrie. Chyba dostała klucze od chłopaków bo wróciła z jakąś wodą i zaczęła krzyczeć ,,już mam ! już mam!'' .Zdaję mi się ,że chłopcy wysłali ją do sklepu. Wiedziałam ,że Zayn i Perrie są razem. Przyznam szczerze ,że za nią nie przepadałam. Zawsze w szkole mnie obrażała .
Zadzwonił do mnie telefon więc wyszłam z łazienki. Był to Harry.
-Harry ?
-Tak T.I i co dotarłaś ?- pytał
-Tak jakby .Jesteśmy wszyscy u Zayn'a. Harry wytłumacz mi tylko jedno.... Czy ktoś cię pobił ?- pytałam
-............- i słyszałam tylko sygnał. Chłopak nie odpowiedział mi na pytanie a ja nawet nie wiedziałam o co w tym wszystkim chodzi. Poszłam pochodzić po domu Zayn'a i znalazłam te narkotyki. Zabrałam je i chciałam polecieć pokazać je chłopakom by je schowali ale w połowie drogi oczy same mi się zamknęły i upadłam. Nie wiedziałam co się dzieje. Nikt chyba nie zwrócił na mnie uwagi gdy byłam nie przytomna, najprawdopodobniej zemdlałam. Perrie wyszła z łazienki jako jedyna chyba dopiero po godzinie. Chciała pójść do kuchni i natknęła się na moje ciało leżące na ziemi. Zaczęła wołać chłopców ale przyszedł tylko Lou, bo Liam miał się zajmować Zayn'em . Chłopak znalazł w mojej ręce nie moje narkotyki. Od razu pomyśleli ,że też tego używam i zawieźli mnie na pogotowie. Nic oczywiście nie czułam. Obudziłam się następnego dnia. Koło mnie siedział tylko Irlandczyk.
-Jejku Niall ! wróciłeś !!!!- krzyczałam z radością i przytuliłam go jak najmocniej potrafię.
-Cześć mamuśka - zaczął gadać blondyn a ja kompletnie nie wiedziałam o co mu chodzi
-Niall ? Jaka mamuśka co ty gadasz ? -pytałam a lekarz wszedł do sali i przerwał nam rozmowę.
-Jesteś w ciąży- tłumaczył mi lekarz. Byłam przestraszona !!! Co powie Harry ?! Ale przecież była też taka możliwość ,że to on jest ojcem. Bo było do bardzo prawdopodobne ponieważ nie wiem co się działo u Leona .A to co działo się u Harry'ego było pod moją świadomość.Zaczęłam płakać. Tak bardzo nie chciałam tego dziecka. Przecież miałam tylko 16 lat !!! Kuzyn trzymał mnie za ręce i mówił ,że 'Damy radę to przejść, że mi pomoże' .Nie był na mnie zły, ciągle się uśmiechał. A ja byłam na siebie bardzo zła !!! Przecież nie mogłam mieć teraz dziecka, przecież ja muszę się uczyć, a nawet nie mam gdzie mieszkać. Tłumaczyłam lekarzowi ,że robiłam dwa razy testy i żaden nie wskazywał na to,że jestem w ciąży
-Widocznie twoje dziecko zna się na żartach i lubi robić dowcipy ;P- powiedział z uśmiechem lekarz.
Przecież za to mogła by być nawet kara.Za współżycie z osobą nie letnią. A on jeszcze się uśmiechał ? To tłumaczyło moje bóle brzucha i chyba też mdłości. Dzwoniłam do Harry'ego bo nie wiedziałam co się z nim dzieje. Tak dawno go nie słyszałam ,a się do tego przyzwyczaiłam. Rozmawiałam trochę z Niall'em :
-Gdzie wy byliście ? -pytałam
-No wierz trochę zarabialiśmy -tłumaczył mi blondyn.Ale zdawało mi się ,że mnie okłamywał.

-A twoja mama gdzie jest ? Bo wierz ,że moja się wprowadziła ze swoim nowym narzeczonym i dzieckiem w brzuchu ?
-COO ?
-No tak.. dlatego się wyprowadziłam i miałam mieszkać trochę u Liam'a dopóki Harry czegoś tam nie załatwi ,tak jak mi mówił.
-Ale chwile.... oni się zaręczyli ?! A moja mama tam jest ! Oni się pozabijają !!!
-A ty znasz tego nowego mojej mamy ?
-Tak....... to mój tak jakby drugi ojciec.Miałem trzech no wierz moja mama lubiła zmieniać facetów. Mój pierwszy tata ,którego w ogóle nie znam opuścił nas jak się urodziłem, więc moja mama znalazła nowego, właśnie tego ,który jest teraz z twoją mamą. I on zajmował się mną do 8 roku życia. I moja mama go zdradziła i on się wyprowadził więc moja mama znalazła trzeciego, z którym nie dawno się rozstała .Wierz no jakoś przed moją wyprowadzką do polski. Bo jak on się od nas wyprowadził to postanowiliśmy do was przyjechać.
-Ale skąd wierz ,że to właśnie on ?
-Bo podsłuchałem rozmowę mojej mamy............. przez przypadek.
-Acha. No to jeśli jest tam twoja i moja mama plus ten twój ojciec.Uu... faktycznie może być ciężko. Ale może twoja mama przemówi mojej do rozsądku ?
-Nie wiem. T.I co ja mam robić ? Nie chcę cie tu zostawiać ale boję się co tam się dzieje.
-Idź....
-Ale T.I
-Idź Niall !
-Dobra. Kocham cię siostrzyczko - pocałował mnie w czoło kuzyn i odszedł..............................................................................
*.* Kocham Cię <3 Jezu... Tyle emocji na raz!! <3 Pisz szybciutko dalszą część ;*
OdpowiedzUsuńWpadnij :) http://forbiddenlovefanfictionharry.blogspot.com
Genialny *o*
OdpowiedzUsuńJa to kocham!! :**
Pisz szybko kolejny rozdział! :**
Zapraszam do mnie :)
http://loolopowiadaniao1d.blogspot.com/
supeer tylko mam nadzieję że to dziecko hazz'y a nie leona *.*
OdpowiedzUsuń♥
Aaaaa ! Next proszę <3
OdpowiedzUsuńo k***
OdpowiedzUsuń*-*
czeka m na nexta
OdpowiedzUsuńkiedy następny? ;* PS. super blog :D
OdpowiedzUsuń