......................Na karteczce było napisane ,,Przemyśl to sobie Niall''
Nie wiedziałam co robić. Z jednej strony coś czułam do Harry'ego ale nie wiem czy chciała bym z nim być. Znam go jako kolegę i zawsze tak było. Pozostawała też tajemnica o czym Harry rozmawia ciągle z ojcem. Byłam bardzo ciekawa co powiem gdy chłopak poinformuje mnie o informacjach napisanych w liście. Dzwoniłam do Niall'a ale nie odbierał. Chciałam się zapytać o co w tym wszystkim chodzi, czy może on coś wie na temat listu...... Nie wiedziałam po prostu co mam robić ! List zostawiłam na biurku. Poszłam coś zjeść. Zajrzałam do reklamówki ,którą kupił mi Harry. Był tam ten test ciążowy. Ale przecież wiedziałam ,że nie jestem w ciąży.To głupi pomysł !!! Po co on mi kupił test ?? Chociaż..... Z jednej strony przecież nic mi to nie zaszkodzi. Postanowiłam spróbować. Poszłam do łazienki i użyłam testu. Wyszłam z niej taka szczęśliwa ! Test pokazał ,że nie jestem w ciąży .Chociaż tego właśnie się spodziewałam. Ale teraz już miałam pewność. Zachowałam test by pokazać Herry'emu ,że nie jestem w żadnej ciąży. To był dowód. Poszłam do niego do domu. Nie wiedziałam czy tam jest ale miałam wielką ochotę go zobaczyć.Gdy już byłam nie daleko ,widziałam koło jego domu moją mamę. Moją mamę w aucie !!!! Siedziała razem z tatą Harry'ego a chłopak zamykał bramę. Za autem nie udało mi się pobiec więc szybko wróciłam się do domu chłopaka.
-HARRY !!!- krzyczałam bardzo głośno gdy loczek stał koło drzwi i wchodził do domu.
-T.I ? -nagle się odwrócił.
-Harry ! O co tu chodzi !? Widziałam ! Widziałam tam była moja mama !!! -krzyczałam
-T.I spokojnie.... -uspokajał mnie chłopak
-Nie ! Nie będę spokojna ! Tam była moja matka ! Matka ,której nie ma w domu od 2 tygodni !!
-T.I ja ci to wszystko wytłumaczę
-Nie Harry ! Mam już dość kłopotów, dość kłamstw. -zaczęłam potwornie płakać. Chłopak też się rozpłakał i powiedział. :
-T.I spokojnie. Proszę wejdź. Wszystko ,a to naprawdę wszystko ci powiem.
-Bez kłamstw ?
-Bez. - powiedział i weszliśmy do środka.
-Harry zanim cokolwiek powierz chciałam ci pokazać to - wyjęłam test ciążowy ,który świadczył o tym ,że nie spodziewam się dziecka.
-O jejku T.I ! Zrobiłaś to ? W końcu. Jak ja się ciesze !! -Przytulił mnie mocno rozpłakany chłopak.
-Dobrze a więc jeśli chodzi o twoją matkę to ona jest........- zaczął mówić chłopak ale do jego domu wszedł jego ojciec razem z moją mamą. Śmiali się i trzymali za ręce.Ale gdy mama zauważyła mnie ,zamilkła.
-Mamo !!! - krzyknęłam i z jednej strony się ucieszyłam a z drugiej bardzo wkurzyłam.
-yyym to ja może wrócę do auta ? -powiedziała mama do ojca Harry'ego.
-Mamo stój ! Chyba zasługuję na wyjaśnienia ?- powiedziałam.
-Yhh.. córciu to nie takie proste jak ci się zdaje. - tłumaczyła mi mama
-A myślisz ,że mi jest łatwo ? Ciocia sama nie wie czy nie odda mnie do domu dziecka bo nie ma na mnie pieniędzy. Mój ojciec oraz rodzeństwo zmarło i do tego nie dawno ktoś powiedział ,że moja mama zginęła.Płakałam. Płakałam cały dzień i noc. A teraz ,gdy w końcu ciesze się ,że żyjesz , ty nie masz zamiaru ze mną nawet rozmawia,koleżanki nie zbyt mnie lubią. Jesteś zdziwiona dlaczego byłam zamknięta w sobie ? Kilka razy się pocięłam a raz nawet próbowałam się zabić. A ty nie próbujesz mi w pomagać, tylko jeszcze bardziej prowadzisz do tego bym w końcu to zrobiła. Ale skoro tak sądzisz to dobrze. Nie jesteś mi już potrzebna jeśli twoja pomoc ma tak wyglądać. - zaczęłam płakać i wybiegłam z domu. Harry pobiegł za mną. Pobiegłam , nawet nie wiem gdzie. Wpadłam w jakieś błoto, potem w pokrzywy i zobaczyłam stawik przy ,którym usiadłam cała zapłakana i bardzo wkurzona. Gdy usiadłam i wtulałam się w kolana ,płacząc łza za łzą przyszedł do mnie loczek.-T.I - zaczął mówić spokojnie
-Zostaw mnie ! chce być sama. ! - krzyczałam.
-T.I nie. Musisz zrozumieć ,że w takich sytuacjach nie możesz być sama. Porozmawiaj ze mną. - zaczął loczek.
-Harry to koniec ! Ja ,ja się po prostu zabiję ! - zaczęłam wrzeszczeć a później lekko się uspokoiłam:
-Idź z tond Harry.- powiedziałam i chłopak odszedł. po jakiś 5 minutach usłyszałam jakieś 10 metrów ode mnie piosenkę ,którą śpiewał Harry.Podchodził do mnie coraz bliżej. Aż w końcu od połowy śpiewał przede mną. Na mojej twarzy pojawił się uśmiech
Piosenka ,,Torn''
http://www.youtube.com/watch?v=XPK-cxt4M_A
. Miała taki piękny tekst :
There's nothing left I used to cry,
My conversation has run dry,
That's what's goin' on,
Nothing's fine. I'm torn...
I'm all out of faith,
This is how I feel,
I'm cold and I'm shamed,
Lying naked on the floor.
Illusion never changed,
Into something real.
I'm wide awake and I can see the perfect sky is torn,
You're a little late, I'm already torn...
w tłumaczeniu :
Nic mi nie pozostało, płakałem
Moja chęć do rozmów zwyczajnie wyschła
To właśnie się ze mną dzieje
Nic nie jest w porządku, jestem rozdarty...
W nic już nie wierzę
Właśnie tak się czuję
Jest mi zimno i wstyd
Leżąc nago na ziemi
Iluzja nigdy nie przemieni się
W coś prawdziwego
Dopiero obudzony widzę, że
To idealne niebo jest rozdarte
Trochę się spóźniłaś, jestem już rozdarty
Odwróciłam się. Śpiewał ją Harry. Gdy chłopak skończył śpiewać przytuliłam go.
-Harry ! Dziękuje- powiedziałam
-Przecież nie zostawił bym cie tu.- powiedział chłopak. Gdy to usłyszałam..............




super <33
OdpowiedzUsuńNie mogę się doczekać kolejnej części *.* Świetnie piszesz :)
OdpowiedzUsuńBoskie! <333
OdpowiedzUsuńDziewczyno masz talent :D
Już się nie mogę doczekać kolejnego <3333
Zapraszam do mnie:)
http://loolopowiadaniao1d.blogspot.com/
KOOOCCCHAM CIE!! PISZ DALEJ!! <3
OdpowiedzUsuńDalej dalej masz wielki talent<3<3<3
OdpowiedzUsuńOd wczoraj czytam twojego bloga. I jest świetny czekam na dalsze część :)
OdpowiedzUsuńŚwietny , zapraszam do mnie http://onebeatlove1d.blogspot.com/ <3
OdpowiedzUsuńJeju, super! :D
OdpowiedzUsuń