....................gdy to usłyszałam zaczęłam tak strasznie płakać. Wtedy zrozumiałam ,że ten chłopak to jedyna osoba ,która mnie najbardziej uszczęśliwia. Wiadomo bardzo pocieszał mnie zawsze kuzyn i reszta zespołu ale w Harrym było coś takiego co bardzo kochałam. Pomyślałam ,że może powiem chłopakowi o liście ?Po tej piosence przyznam sama ,że byłam w nim zakochana. Wcześniej też ale nie potrafiłam sama sobie tego przyznać. Ciągle się temu sprzeciwiałam i byłam pewna ,że nie ale.... ale taka była prawda. Jednak coś mnie łączyło z Harrym .Tylko ,że to teraz ja nie wiedziałam jak to mu powiedzieć. Ale gdy zaczęłam płakać wtulona do przyjaciela zaczęliśmy rozmawiać :
-T.I czemu płaczesz ?? -pytał loczek
-.......- nie odpowiadałam ponieważ przez mój płacz , nie mogłam.
-T.I powiedz co się dzieje ? - zapytał chłopak po czym przestałam się do niego przytulać by spojrzeć mu prosto w oczy.
-Harry , tak bardzo cie kocham - powiedziałam i zaczęłam się jeszcze raz wtulać w jego koszule.
-T.I ja wiem. Przecież jesteśmy najlepszymi przyjaciółmi ,przyjacielskim rodzeństwem. Ja też cie kocham. - powiedział loczek.
-Harry..... Ty nic nie rozumiesz ?? Kocham cie !!!- powiedziałam.
-Przecież rozumiem. Ja ciebie też. T.I już przestań płakać. - powiedział
-Harry ale ja nie mogę.... bo ja widziałam twój.... twój..... - i zaczęłam tak strasznie płakać ,że wyglądałam jak by ktoś polał mnie wodą.

-Co widziałaś ?!- zaczął krzyczeć.
-Nie mogę... - powiedziałam i uciekłam.
-T.I stój. !!!!- krzyczał Harry.Odwróciłam się gdy byłam kawałek od chłopaka i jeszcze bardziej rozpłakana zaczęłam krzyczeć :
-Harry ja ci tego nie mogę zrobić !!! - powiedziałam i zaczęłam biec. Chłopak pobiegł za mną. Biegłam i płakałam coraz mocniej. Biegłam przez moją ukochaną polankę i po prostu , bez żadnego powodu upadłam. Zaczęłam tak krzyczeć, tak strasznie płakać. Nawet nie wiedziałam dlaczego. Może nie chciałam ,żeby Harry dowiedział się ,że widziałam ten list ? Może przez moją matkę ? Może przez to ,że nie umiałam mu wytłumaczyć jak go kocham ? Albo ,że on nie umie zrozumieć o co mi chodzi ? Nie wiedziałam, po prostu nie wiedziałam i nic na to poradzić nie mogłam. Gdy leżałam na trawie podbiegł do mnie Harry. Strasznie się darłam. Chyba wszędzie było mnie słychać ! -T.I spokojnie ! Co się dzieje ? - mówił też z łzami Harry i usiadł koło mnie .

-Harry !!! Ja - ja - ja nie umie-e-em ... ! - krzyczałam jąckając i dławiąc się łzami.
-T.I proszę.... proszę cię wytłumacz mi co się dzieje ! - chłopak wytarł mi łzy swoją koszulą a potem złapał mnie za rękę i przytulił. Przestałam płakać, krzyczeć. Uspokoiłam się i usiadłam . Spojrzałam mu w jego załzawione oczy i go pocałowałam. To już nie było tak ,że nie chciałam. Tak bardzo chciałam to zrobić.Ja wtedy tak bardzo rozumiałam ,że go kocham.
-Harry... już rozumiesz jak cie kocham ? - powiedziałam a chłopak mnie przytulił.
-T.I to znaczy ,że... - nie dokończył
-Tak. Kocham cię, tak mocno - powiedziałam.

-T.I ja tak dawno chciałem ci to powiedzieć... ale nie mogłem. - powiedział loczek.

Ale nie wiedziałam czy powiedzieć mu o liście. Pomyślałam ,że zachowam to w tajemnicy. Gdy siedzieliśmy na tym polu , znowu się źle poczułam. Zwymiotowałam i znów zaczęłam płakać i krzyczeć :
-Harry ! Idź z tond ! Nie patrz na to !!! - krzyczałam bo wiedziałam ,że jestem ohydna.
-Oszalałaś ? Mam cie tu zostawić ? - Powiedział chłopak , pomógł mi wstać i zaniósł mnie do domu. W domu nikogo nie było. Położył mnie na łóżku i poszedł poszukać jakiegoś lekarstwa. Znalazł na lodówce kartkę ,którą Niall napisał mi dziś rano. Harry wyrwał ją i spojrzał na drugą stronę ,czego ja nie zrobiłam bo po prostu.. no nie zrobiłam. Na kartce było napisane ,że on i jego mama wyjechali na 5 dni by lepiej zarobić by nie musieli mnie oddać do domu dziecka z powodu braku pieniędzy. Harry wziął kartkę do kieszeni ,nalał mi wody mineralnej do szklanki i poszedł do mojego pokoju i usiadł na moim łóżku gdzie siedziałam ja , bardzo źle się ostatnio czułam. Może tego wynikiem był stres ?? Gdy chłopak siedział ja mocno go przytuliłam i mówiłam:

-Harry dziękuje
-Ale T.I ty mi nie dziękuj. Przecież musiałem ci pomóc ,każdy by tak zrobił -tłumaczył mi loczek
-Nie ! Ty jesteś wyjątkowy, nikt nie robi takich rzeczy jak ty ! - mówiłam
-Oj T.I nie przesadzaj. Lepiej się prześpij. - powiedział Harry. Było dość późno ,ale chłopak nie chciał mnie zostawiać samą. Postanowił ,że zostanie tu na noc ale nic mi nie mówił i o tym nie wiedziałam.

Wyszedł się ubrać w piżamę Nialla gdy spałam i położył się koło mnie. Nic oczywiście nie wiedziałam ,myślałam ,że chłopak już dawno jest u siebie w domu. Gdy obudziłam się rano strasznie się zdziwiłam. Byłam przytulona mocno do Harry'ego ,który tak słodko spał ........

to było piękne tak długo czekałam aż napiszesz ♥
OdpowiedzUsuńJezu boskie! <333
OdpowiedzUsuńJuż się nie mogę doczekać kolejnego :**
Zapraszam do mnie :)
http://loolopowiadaniao1d.blogspot.com/
Ten komentarz został usunięty przez autora.
OdpowiedzUsuńPo prostu ZAJEBIOZA ;D Pisz szybko dalszą część, bo nie mogę się doczekać <3
OdpowiedzUsuńJak będziesz miała czas, wpadnij ;) http://forbiddenlovefanfictionharry.blogspot.com
next xD
OdpowiedzUsuńJeju, ale super ;)
OdpowiedzUsuń