.........Ktoś zapukał do moich drzwi. Moja mama otworzyła je a za nimi stała jakaś dorosła pani z nastoletnim blondynkiem obok. Poszłam zobaczyć kto to jest . Kobieta przywitała mnie i przedstawiła mi jej syna :-Dzieńdobry T.I to jest Niall .
-kto ???-zapytałam
-Niall -odpowiedziała
-Ale kto to jest ? Kim wy jesteście ? -zapytałam
-Ohh.. T.I Niall to twój kuzyn a to jego matka. Przyjechali do nas pomóc nam finansowo. -powiedziała moja mama.
-Ale...ale jak to ? - zapytałam.
-Pochodzą oni z Irlandii. Znają język Polski dobrze .Wyprowadzili się po rozwodzie mamy Nialla (Jenifer-imię matki Nialla) z jej mężem.Wszystko jasne ?? -wytłumaczyła mi mama
-będą z nami mieszkać ?? -zapytałam
-tak skarbie,ale będą też pomagać nam finansowo. -odpowiedziała mi mama.
-Dobrze dzieci to T.I może oprowadzisz Nialla po waszym domku,zaprzyjaźnicie się trochę a ja porozmawiam z twoją mamą ? -zaproponowała matka mojego kuzyna.
-No dobrze - odpowiedziałam jej ,po czym poszliśmy z Niallem do mojego małego pokoiku i zaczęliśmy rozmawiać.
-To .. ile masz lat ? -zapytałam
-18. chodzę do 2 klasy liceum.
-To jesteś 2 lata starszy ode mnie. A czym się interesujesz ?
-Ja gram na gitarze,uwielbiam śpiewać Irlandzkie piosenki. Ale po angielsku też lubię śpiewać.
-O naprawdę ? Też gram na gitarze. Znam mało chłopców ,którzy lubią śpiewać.
-Ech.. no widzisz.
-A gdzie będziesz chodził teraz do szkoły ? przeprowadzacie się na stałe ?
-Jak narazie to wiem ,że na pewno będziemy tu dłużej niż rok. a co dalej... hmm.. pewnie wyprowadzimy się gdzieś obok was.Ja pójdę na studia....
-Studia są połączone z liceum. Jeśli chciał byś pójść na muzyczne.....
-Tak ! Tak ,właśnie chciałem zawsze pójść na muzyczne. Chciał bym uczyć kogoś jak się gra,śpiewa lub ogólnie tworzyć muzykę.
-Chciał byś być sławny ???
-Nie ,nie w tym sensie. Mógł bym grać dla kogoś podkład gitarowy. Ale sam na scenę nigdy bym nie wyszedł.
-Acha.. No spoko. Ja nie wiem jeszcze co bym chciała robić. Jakoś oprócz gitary to nic takiego mnie nie pasjonuje. Ale też ogólnie interesuje mnie muzyka...... -rozmawialiśmy sobie tak,pokazałam mu swoje gitary,ogólnie się zaprzyjaźniliśmy .Był czas by się trochę pouczyć ,umyć się i pójść powoli spać. Zwłaszcza ,że ja byłam wykończona . Rano wstaliśmy i poszliśmy obydwoje z Niallem na przystanek.Ja czekałam na swój autobus a on na swój. Podjechał po niego wielki ,żółty bus ,chłopak wszedł do środka ,pomachał mi i pojechał do liceum. Miałam nadzieje ,że znajdzie tam przyjaciół. Po jakiś 10 minutach przyjechał mój autobus. Wsiadałam do niego ale usłyszałam ,że ktoś mnie woła.
-T.I czekaj !!! -krzyczał ktoś,więc nie wsiadłam do autobusu i się odwróciłam .
-Leo ?? Co ty tu robisz ?

-No wierz co.. bo ja ten..
-Co ??
-Bo ja dziś mam w szkole zajęcia na godzinę 10 i pomyślałem sobie ,że ty może ty masz na ósmą i na pewno będziesz na przystanku więc tu przyszedłem i ....
-I co ?? Chciałeś żebym przez ciebie nie zdała ? Nie poszła do szkoły 2 raz ?
-Nie.. po prostu chciałem spędzić z tobą trochę więcej czasu.. Lubię cię.
-Coo ????
-Pomyślałem ,że gdzieś cię zabiorę.Wchodzisz w to ??
-Leo.....
-No proszę,wchodzisz czy nie ?
-Yhh... no dobra ale o 10 mamy być z powrotem tu. Masz chodzić do szkoły rozumiesz ?
-Dobra ,obiecuje .To chodź za mną ! -chłopak wziął mnie za rękę i pociągnął za sobą.
-Ale możesz mnie puścić !! :D -mówiłam
-Oj no dobra ,dobra po prostu nie chcę marnować czasu z tobą tutaj.
- no dobrze dobrze... ale skąd w ogóle taki pomysł ??
-No bo ja cię lubię. I chciałem cię gdzieś zabrać ,żebyśmy spędzili trochę więcej czasu.

-No dobrze :) - uśmiechnęłam się. Doszliśmy na inny przystanek i pojechaliśmy autobusem na.... Kręgielnie !! haha to było takie zabawne. Nigdy nie grałam w kręgle. Byłam bardzo ciekawa jak mi to pójdzie.
Wypożyczyliśmy specjalne buty i poszliśmy rzucać ciężkimi kulami.
Nie szło mi w ogóle XD chyba raz zbiłam jednego kręgla. Leo grał jak przeciętny człowiek. Jak każdy. Czasem więcej zbił ,czasem mniej. Wspaniale się bawiliśmy ! Tak spędziliśmy jakąś godzinkę. Później chłopak zaprosił mnie do restauracji.... JEJKU ! do restauracji ? ostatnio w restauracji jadłam chyba 6 lat temu. Ciekawe jak tam jest.... Godziny upływały nam strasznie szybko. Było już po 10 a ja nie zwracałam na to uwagi. Jedzenie było pyszne ,chłopak wspaniały ! Czego chcieć więcej... ?
-T.I dasz mi swój nr ?? - zapytał mnie Leo .Podałam chłopakowi numer telefonu .Na wypadek gdybyśmy mieli kiedyś jeszcze gdzieś wyjść. Po restauracji namawiał mnie na kino. Ale odmówiłam. poprosiłam by innym razem. Później odprowadził mnie do domu i poszedł do siebie. Miałam dziś 8 lekcji więc pomyślałam ,że pójdę na jeszcze te 4 i wytłumaczę się ,że źle się czułam. Nie wagarowałam często. Naprawdę do nauki się zawszę przykładałam. Nie byłam najgorszą uczennicą ,więc czemu miała bym nie chodzić do szkoły ?
No tak ..... ze względu na znajomych. Ale oni już przestali mnie aż tak bardzo wyzywać. Nadal byłam obgadywana ,wyśmiewana ale to już nie było takie straszne. Wracałam ze szkoły i przyszedł mi sms od Nialla bym pod niego podjechała autobusem byśmy wrócili razem .
Podjechałam więc po kuzyna ,który stał przy wyjściu z Harrym i jakimś innym chłopakiem (Liamem).
Podeszłam do nich. :

-No hej chłopcy. - powiedziałam
- O T.I !! przedstawię ci moich nowych przyjaciół ! To jest Liam a to Ha...-nie dokończył Niall ponieważ mu przerwałam:
-Harry ,tak my już się znamy . A ciebie Liam miło poznać. To co.... jedziemy do domu ?? - zapytałam
-O tak ,jasne. ! nie ma sprawy. To do jutra chłopaki ! -powiedział mój kuzyn
-T.I czekaj ! -krzyknął Harry i dokończył gdy się odwróciłam :
-Może się jakoś zobaczymy dziś,jutro ? Na polu,kamieniach ?
-Aaa...yy.. no dobra możemy. Dziś 19 bądź. -odpowiedziałam chłopakowi i poszłam z kuzynem na przystanek..........

Jejku genialny *.*
OdpowiedzUsuńPisz dalej nie mogę się doczekać! :***
Zapraszam do mnie: http://loolopowiadaniao1d.blogspot.com/
*_* Zajebiste pisz dalej szybbbkooo <3
OdpowiedzUsuńJejku jakie słodkie :)
OdpowiedzUsuńSuper :)
Niati <3
Kocham! :D
OdpowiedzUsuń